Black Mirror – serial, który przeorał mój mózg

Wiem, że Black Mirror to niezbyt odkrywcze znalezisko z mojej strony, bo pierwszy sezon to 2011 rok, a drugi 2013, ale kto bogatemu zabroni?! Wróć… nie jestem bogaty :/ Dobra, biednemu też nikt nie zabroni pisania o czym chce na swoim blogu :) Tak, więc dzisiaj taki jednak trochę spoilerowy wpis o historiach przedstawionych w serialu, więc jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał i bardzo przeszkadza mu to, że przeczyta parę słów o tym co jest w serialu, to niech nie czyta.

Jak do tej pory wyemitowano dwa sezony po trzy odcinki, a trzeci sezon planowany jest teoretycznie na 2015 rok, ale nigdzie nie znalazłem konkretnej daty jego premiery. Każdy z odcinków przedstawia zupełnie inną historię, osadzoną w zupełnie innych realiach. Black Mirror opisałbym jako taki serial psychologiczny, lekko mieszający w głowie poruszoną społeczno-obyczajową tematyką. Kolejne historie przedstawiają różne relacje międzyludzkie oraz inne drogi, w które kroczy cywilizacja. Głównym poruszanym problemem jest wpływ nowych technologii na zmiany cywilizacyjne. Najprościej będę jak pokrótce przedstawię każdy z obejrzanych przeze mnie odcinków. Od teraz spodziewajcie się spoilerów.

S01E01 „The National Anthem”

Chyba najbardziej realna z przedstawionych historii względem dzisiejszego świata. Porwana zostaje księżniczka Wielkiej Brytanii, a jedynym żądaniem porywacza jest, aby premier uprawiał seks ze świnią w telewizyjnej relacji na żywo, puszczonej na cały kraj. Sytuacja bez wyjścia dla polityka, gdyż zarówno dokonanie takiego czynu jak i dopuszczenie do śmierci członka rodziny królewskiej, skutecznie zakończy jego karierę i okryje go hańbą. Opinia publicza, pierwotnie stojąca po stronie polityka, na skutek pewnych wydarzeń odwraca się od niego. Nacisk rodziny królewskiej oraz społeczeństwa poprzez media społecznościowe, a także liczne wywiady telewizyjne i sondaże, zmuszają mężczyznę do podjęcia bardzo ciężkiej decyzji. W tym odcinku ukazano siłę opinii publicznej spotęgowaną przez media zarówno te tradycyjne jak i internetowe (społecznościowe).

S01E02 „Fifteen Million Merits”

Tutaj serwują nam alternatywną rzeczywistość lub skrajnie pokręconą przyszłość, w której większość społeczeństwa to niewolnicy zmuszani do fizycznego wysiłku na czymś co przypomina rowerki treningowe. Cykla dnia tych ludzi opiera się właśnie na pedałowaniu przez cały dzień za co nabijana jest na ich konto wirtualna waluta, którą dalej można wymienić na różnego rodzaju rzeczy od genetycznie modyfikowanego jedzenia z autmatu, przez streaming programów telewizyjnych, aż po pierdoły typu zmiana wyglądu swojego wirtualnego awatara, czy też scenerii w swoim, nazwijmy to, pomieszczeniu mieszkalnym 2 na 2 na 2 metra. Jedyną możliwością wyrwania się z takiego życia jest uzbieranie 15 milionów żetonów za co można kupić bilet wstępu do programu rozrywkowego „Hot Shot”, gdzie uczestnicy mają szansę zaprezentować jakąś swoją umiejętność i w przypadku spodobania się jurorom, zmienić jakość swojego życia.

Główny bohater ma dość sporo funduszy, bo otrzymał je po zmarłym bracie. Skrycie zakochuje się w pewnej dziewczynie z jego otoczenia i postanawia przekazać jej swoje żetony, aby mogła rozwijać swoją karierę jako piosenkarka. Dziewczyna dostaje się do programu, ale jurorzy są już mocno zmęczeni, bo co drugi uczestnik programu przedstawia właśnie swoje umiejętności wokalne. Dziewczyna, zamiast zaimponować śpiewaniem, dostaje propozycję zostania gwiazdą porno. Perspektywa powrotu do starego, ciężkiego życia oraz nacisk widowni, a do tego oddziaływanie narkotyku, który podano jej przed wyjściem na scenę, składania ją do przyjęcia propozycji. Zdruzgotany główny bohater ciężką pracą oraz nieludzkim oszczędzaniem na wszystkim, włącznie z jedzeniem, postanawia na nowo zdobyć potrzebną kwotę i wziąć udział w programie. Okazuje się, że robi to po to, aby na wizji zaszantażować jury i oznajmić wszystkim swój sprzeciw systemowi. Ostatecznie bogacze zasiadający w komisji tak manipulują chłopakiem, że porzuca on myśli samobójcze i staje się tylko kolejnym pionkiem w ich grze.

S01E03 „The Entire History of You”

W tej wizji świata ludzkość wynalazła urządzenie zapisujące całe nasze życie poprzez rejestrację wszystkie co widzimy i słyszymy. Taki chip wszczepiony w ciało człowieka umożliwia mu powrót do każdego momentu z jego życia. Osoba może odtwarzać, przewijać i zatrzymywać dosłownie każdy moment swojej egzystencji. Taki stan rzeczy dąży do tego, że ludzie bez końca analizują swoją przeszłość, czy to chociażby w trakcie kłótni wytykając sobie kolejne potknięcia, czy też zamiast relanego stosunku płciowego odtwarzają jakieś „najlepsze numerki” z przeszłości. Główny bohater poprzez właśnie tą technologię, uważnie analizując każdy szczegół, odkrywa niewierność swojej żony oraz to, że jego córka prawdopodobnie jednak nie jest jego. W ten sposób doszczętnie rujnuje pozornie niemal idealne życie swoje i swojej rodziny.

S02E01 „Be Right Back”

Historia młodego małżeństwa. Mężczyzna traci życie w wypadku samochodowym. Zrozpaczona żona popada w głęboką żałobę. Jedna ze znajomych rejestruje ją w pewnym serwisie, który ma jej pomóc wyjść z depresji. Serwis ten oferuje dość nietypową usługę, która na podstawie danych zmarłego, takich jak interakcje w mediach społecznościowych czy rozmów poprzez komunikator, odtwarza jego osobowość i tworzy bota, z którym rozmowa ma imitować konwersację z osobą, którą się straciło. Kobieta bardzo szybko uzależnia się od usługi, spędzając ze swoim pozornym mężem każdą wolną chwilę.

Dość szybko rozmowy tekstowe przestają wystarczać, a kobieta odkrywa kolejne możliwości ofertowane przez to narzędzie. Na podstawie prywatnych nagrać wideo oraz innych danych cyfrowych dotyczących mężczyzny, bot otrzymuje zdolność skopiowania jego głosu i umożliwia prowadzenie z nim rozmowy głosowej. To również ostatecznie przestaje wystarczać, gdy kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży i potrzebuje bliskości drugiej osoby. Okazuje się, że możliwy jest jeszcze bardziej radykalny zabieg, tj. stworzenie fizycznego klona i wgrania do niego wygenerowanej osobowości. Oczywiście idealne sztuczne skopiowanie drugiej osoby nie jest możliwe. Na początku kobieta utrzymuje się w przekonaniu, że odzyskała swojego męża, ale po pewnym czasie pozorne szczęście tylko pogłębia jej depresję, gdy odkrywa kolejne, choćby niewiadomo jak małe, odchyły od normalności oraz tego jaki w rzeczywistości byłby jej mąż, a jak imituje go maszyna. Jednocześnie jednak jej uzależnienie jest na tyle silne, że nie jest ona w stanie pozbyć się tego „przedmiotu” i skazuje się na życie z czymś co tylko ciągle przypomina jej utraconego bliskiego i rozdrapuje rany, ale przy tym nie jest zdolne nawet w najmniejszym stopniu przywrócić go z powrotem. Idealny przykład tego jakie negatywne mogą być skutki wykorzystywania technologii do zastąpienia drugiego człowieka robotem.

S02E02 „White Bear”

Ten odcinek chyba na maksa przeorał mi mózg. Obawiam się, że nie będę w stanie sensownie opisać niesionego przez ten epizod przesłania. Główna bohaterka to młoda kobieta, która budzi się w jakimś domu i zupełnie nie pamięta kim jest oraz co robi w tym miejscu. Po wyjściu na zewnątrz widzi tylko ludzi w oknach, którzy jak zahipnotyzowani nagrywają jej poczytania przy pomocy telefonów komórkowych. Nagle znikąd pojawia się zamaskowany osobnik, który zaczyna do niej strzelać bez ostrzeżenia. Podczas ucieczki bohaterka spotyka inną kobietę (i mężczyznę, ale on szybko ginie), która tak jak ona wydaje się normalna wsród tłumu wariatów. Główna bohaterka dowiaduje się od niej, że pewnego dnia na wszystkich urządzeniach multimedialnych świata został wyemitowany dziwny psychodeliczny sygnał, który zamienił ludzi w takie właśnie zombi. Istnieją jednak pewne jednostki odporne na anomalię. Część z tych osób wykorzystuje brak nadzoru i tworzy grupę łowców, którzy polują na innych odpornych na oddziaływanie sygnału.

Kobiety postanawiają zniszczyć główny nadajnik, który wysyła sygnał po najbliższej okolicy. W trakcie drogi mają pewne problemy z jednym z łowców, ale w końcu udaje im się dotrzeć do celu. Przez cały czas główna bohaterka ma pewne wizje, jakby takie przebłyski jakichś wspomnień. Większość z nich dotyczy dziewczynki, która wydaje się być jej córką. Koniec historii jest dość zaskakujący. Podczas próby spalenia anteny nagle rozstępują się ściany, a główna bohaterka zostaje pojmana i przywiązana do krzesła. Cała historia okazuje się jednym wielkim reality show, będącym jednocześnie czymś w rodzaju kary dla niej. Kobieta dowiaduje się, że jest przestępczynią, a dziewczynka, którą widziała w wizjach to dziecko, które ona i jej chłopak porwali, a potem brutalnie zamordowali. Ona oczywiście niczego nie pamięta, bo wyprano jej mózg i wyczyszczono wszelkie wspomnienia. Wszystkie osoby, które spotkała przez cały dzień to aktorzy. Do tego to wszystko nie działo się pierwszy raz tylko powtarza się już od parunastu dni. Kobieta co noc jest pozbawiana wspomnień, a jej zachowania są już na tyle znane, że scenariusz dopasowano tak, aby każdy dzień przeżywała w takich samych katuszach bez świadomości o tym, że powtarza to samo już 15 czy 20 raz. Na koniec każdego dnia, tuż przed pozbawieniem pamięci, dowiaduje się całej prawdy i jest maltretowana przez szalony tłum widzów, piętnujących ją bez końca za czyny, których dokonała, ale zupełnie ich nie pamięta. Mroczna wizja nowego ładu, w którym program telewizyjny, typu reality show, wszedł na wyższy poziom i jest wykorzystywany do wymierzania sprawiedliwości w całkowicie innych sposób niż znany nam dotychczas.

S02E03 „The Waldo Moment”

Jak dotąd ostatni i chyba najgorszy odcinek. Przedstawia historię misia Waldo, kreskówkowej animacji sterowanej przez zawodowego komika. Na początku Waldo ma swój program telewizyjny, w którym w prześmiewczy sposób komentuje różne zagadnienia, i staje się dość lubianą społecznie maskotką. Pewnego dnia producenci postanawiają pójść o krok dalej i organizują konfrontacje Waldo i polityka biorącego udział w wyborach. Waldo swoją wulgarną gadką niszczy wizerunek polityka w oczach widzów, czym zyskuje spore poparcie ludu niezadowolonego z obecnej polityki państwa. W dość krótkim czasie Waldo, przypomnę kreskówkowa animacja, staje się dość poważnym kandydatem w wyborach. Absolutnie bez programu, bazując jedynie na besztaniu innych kandydatów, Waldo pnie się w górę zyskując coraz większe poparcie. Absurd tej sytuacji zmusza komika, stojącego za postacią Waldo, do refleksji i sprzeciwu wobec tego do czego zmuszają go producenci. Wygrana takiego kandydata mogłaby oznaczać poważną destabilizację polityczną, ale ludzie zdają się w ogóle nie zwracać na to uwagi. Komik ostatecznie podejmuje próbę zakończenia tej farsy, ale zostaje dość szybko powstrzymany i zastąpiony przez inną osobę. Traci pracę i ląduje na bruku jako żebrak, ale Waldo ostatecznie, na szczęście, nie wygrywa wyborów.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem przesłanie, ale wydaje mi się, że twórcy serialu chcieli w tym odcinku zwrócić uwagę właśnie na to, że głos większości wcale nie musi być głosem rozsądku. A wybranie animacji jako przedstawiciela władzy mogłoby być tragiczne w skutkach i dość przerażające, nawet jedynie w perspektywie.