Futu.re – powieść Dmitrija Glukhovsky’ego

Właśnie skończyłem czytać te 640 stron świetnej powieści i postanowiłem, że warto wylać parę słów na temat tej pozycji na blogu. Dmitry Glukhovsky może być Wam znany z uniwersum Metro 2033, bo to w zasadzie dzięki tej serii stał się sławny. Futu.re to jego nowa powieść, której polska premiera odbyła się w tym roku. Nie jestem specjalnie fanem post-apo, a tego spodziewałem się po tej książce, ale gdy zobaczyłem ją na półce w Matrasie, w dniu premiery, to wiedziałem, że muszę ją mieć! Miałem ostatnio dość mało czasu na czytanie – niestety :( – ale w końcu udało mi się doczytać do końca i z czystym sercem mogę powiedzieć, że nie żałuję ani grosza wydanego na tę książkę. Na wstępie chciałbym od razu powiedzieć, że to co piszę poniżej nie jest w żadnym wypadku spoilerem. W tym artykule chciałbym jedynie opisać świat przedstawiony w książce, a także wtopić w to jakiejś moje luźne przemyślenia.

Bardzo się nie pomyliłem spodziewając się po Dmitriju czegoś w klimacie post-apokalipsy. Przedstawiony w Futu.re świat nie jest aż tak daleki od całkowitej zagłady, choć z pozoru wszystko wydaje się idealne. Czas akcji książki to powiedzmy jakieś 300-400 lat w przyszłość. Ludzkość znalazła sposób na powstrzymanie starzenia się przez co większość populacji jest nieśmiertelna i wygląda jak ok. 30-letnie młodziki. Napisałem większość… a no właśnie. Jak pewnie możecie się domyślić prawie całkowite wyeliminowanie zgonów dość szybko spowodowało przeludnienie. Pomimo wynalezienia zaawansowanej technologii pozwalającej, przy pomocy kompozytu oraz konstruowania na poziomie molekularnym, zagospodarować niemalże każdy kawałek Ziemi i tak miejsca dla ludzi jest znacznie za mało. Przeciętny obywatel mieszka w kubiku 2 na 2 na 2 metra, w wieżowcu o wysokości sięgającej skraju nieba.

06_city

W Europie przyrost demograficzny regulowany jest przez surowe prawo. Jego podstawą jest to, że każdy obywatel ma prawo do wiecznego życia, ALE w przypadku chęci posiadania dzieci należy oddać swoje życie za nie. Głowa za głowę. W takim przypadku należy zarejestrować ciążę, dziecko rodzi się normalnie, a rodzic na którego zarejestrowane jest dziecko otrzymuje zastrzyk – zwany akceleratorem – powodujący bezpłodność oraz przyspieszający starzenie, które w przeciągu około 10 lat ma prowadzić do śmierci. Jak pewnie się domyślacie, w takim świecie wiele osób ukrywa fakt zajścia w ciążę, a po narodzinach dziecka ukrywa się, tak aby nikt nie musiał ginąć. W świetle prawa jest to bardzo poważne przestępstwo, którego egzekwowaniem zajmuje się Falanga.

Falanga to armia żołnierzy nazywanych Nieśmiertelnymi, podzielonych na 10-osobowe oddziały specjalizujące się w odszukiwaniu i wyłapywaniu niezarejestrowanych poczęć. W przypadku złapania takiej rodziny z nielegalnym dzieckiem, jeden z rodziców otrzymuje zastrzyk z akceleratorem, a dziecko trafia do internatu. Miejsce to jest pilnie strzeżonym i bardzo rygorystycznym ośrodkiem, w którym maluchy szkolone są na Nieśmiertelnych. Ironia co? Być złapanym przez Nieśmiertelnych i trafiać do internatu, w którym zrobią z Ciebie Nieśmiertelnego, wyszkolonego do łapania takich jak Ty. Proces szkolenia to nic innego jak pranie mózgu od najmłodszych lat. Główny bohater jest właśnie jednym z żołnierzy Falangi.

Futu.re to rewelacyjnie przemyślana historia. Od samego świata, poprzez reguły jakie w nim panują, aż do psychologicznych dywagacji na temat sensu istnienia oraz tego jak bezduszny stałby się człowiek w takich czasach. System polityczn0-prawny, pozorny dostatek przeplatający się ze skrajną biedą, człowiek niszczący planetę poprzez zagospodarowanie każdego jej skrawka i niszczenie przy tym dosłownie całej natury Ziemi, cały świat wytworzony z kompozytu – materiału idealnego stworzonego na poziomie molekularnym, pigułki na wszystko – błogości, szczęścia. To tylko kilka smaczków, nad którymi należy się pochylić i delektować się podczas pochłaniania tego dzieła. Polecam każdemu, do księgarni marsz, bo warto! Ode mnie mocne 10/10.

Obrazy pobrane z: http://www.futu.re/#pl